sobota, 2 lipca 2011

PPA Gliwice- dziwny debiut

Spodziewałam się wszystkiego, że mi pies pójdzie się witać z ludźmi z widowni, że dostanie głupawki przed pierwszym torem, że ucieknie do wody, ale tego że nie będzie chciał biegać się nie spodziewałam... tzn myślałam sobie, że może w trzecim biegu będzie wolniejszy, ale żeby dopiero na ostatnie niedzielne agility ruszył dooopsko? W każdym bądź razie wine zwalam na nasz debiut, bo w sumie dopiero na nasz ostatni bieg wiedziałam jak go rozkręcić żeby jakoś pobiegł. No i zaskoczyło mnie to, że nie można było mieć motywatora w ręku, nigdy tak nie biegaliśmy, więc może to też wpłynęło na "ogromne" labowe chęci:)

Wszystko zaczęło się od porannego sobotniego spacerku, kiedy to jakiś obładowany mężczyzna dziwnie się do nas uśmiechał, a eMosław go obszczekał, potem okazało się że to sędzia... nice

Pierwszy jumping 0
tunelowa masakra;) Ogólnie torek idealny dla nas, mało zakrętów tylko ten okropny rękaw...
Drugi jumping 0
CZYSTO!!! Ale jakie zabójcze tempo, co najważniejsze wszedł do rękawa;)
Agility 0
dis;) oczywiście specjalnie dla nas, na nasze ulubione strefy musiało zacząć padać...  a przecież mój pies specjalnej troski nie będzie się wspinał po jakiejś mokrej palisadzie... no i jeszcze sędzia mu wybitnie przeszkadzał.

A teraz niedziela;)
Pierwszy jumping 0
Wspaniały spacerek po wskoku w dal i ponownie zabójcze tempo:)
Drugi jumping 0
najgorszy torek z możliwych... tyle zakręconych tuneli to dla nas masakra, przecież pan eMosław tego nienawidzi...:)
 Agility 0
  wow mój pies się ruszył:) głupia pańcia zwaliła wejście na palisade... tzn nie wiem, ale chyba powinnam tam czekać i wprowadzić go za rączką, wtedy może by wszedł bez problemu... no ale trudno.

Ogólnie to pierwsze koty za płoty, następnym razem ruszymy tyłki;)

 fot.Kamila Bieńczak

fot.Kamila Bieńczak 
Bardzo dziękuję Zuzi za filmiki oraz autorom zdjęć za zdjęcia;)

2 komentarze:

Ada pisze...

Łaa! PIerwszy raz widzę labiaka na tej stronie:) Śliczny jest.

Też zastanawiam się nad agility bądź frisbee ale powiem szczerze, że boję się troche o stawy.

Ni(n)J(a) pisze...

Wow! Gratulacje! Udany debiut, nie masz co narzekać ;)
Ostatni przebieg bardzo ładny. Akurat kamera stała w złym miejscu i trudno stwierdzić, dlaczego eMo wolał przejść obok palisady. Wydaje mi się, że zbyt pod kątem na nią nabiegł, ale to tylko moje spekulacje

Pozdrawiam!