Po pierwsze czas na odchudzanie! Od kilku dni Pan eMosław je karmę typu light, ze względu na to, że koniec zimy/początek wiosny to taki czas kiedy ruchu ma mniej, a nie chce żeby zrobił się beczkowaty, więc jeden worek lighta zje, a potem wrócimy do normalnego karmienia
Po drugie sztuczki, wróciliśmy do regularnej nauki, jak na razie przeżywamy progres i wszytko nam wychodzi:) Mamy już fajne wchodzenie na plecy, zaczęte wchodzenie na uda i nadal jestem w szoku bo myślałam, że nigdy nam się to nie uda. Kontynuujemy też naukę sztuczek związanych z obchodzeniem mnie i do obchodzenia przodem od lewej i od prawej dołączyliśmy obchodzenie mnie tyłem, które na razie jest tylko za ręką.
Po trzecie mamy nową zabawkę, a dokładniej futro na sznurku, zwane ogonem. I nakręcamy się jak najmocniej bo chciałabym jednak doprowadzić do agility na zabawkę:) Póki co Pan eM nie dotyka zębami, może tylko patrzeć jaką to ja mam świetną zabawę:)
Po czwarte mamy książeczkę pracy agility, co za tym idzie jedziemy na zawody:)
Koniec;)

3 komentarze:
A gdzie planowany debiut?;)
Prawdopodobnie w Gliwicach w czerwcu;)
O no to będziemy oglądać na żywo;)
Prześlij komentarz