I TRENING AGILITY
Nie był za bardzo udany, eMoś preferował węszenie zamiast biegania, ale w końcu udało się go skupić, chyba wielki głód się odezwał :) Robiliśmy głównie proste, żeby facet się rozbiegał i szeroki slalom. Marley pokazał, że wcale nie jest łatwym psem i wymyślił, że nie wejdzie na kładkę. Przecież nie byłby sobą gdyby nie było problemu z agility, skoro we wszystkich dyscyplinach/elementach życia jakiś problem jest.
II TRENING AGILITY
Na tym treningu było dużo lepiej, mimo że słońce świeciło bardzo mocno. eMoś biegał chętnie i jestem z niego bardzo zadowolna. Pracowaliśmy nad zmianami przed psem i ślepymi (te nam najlepiej wychodzą).
Oczywiście pracowaliśmy też nad kładką, została ona zniżona, najpierw pies chodził po desce zejściowej położonej na ziemi, co nie sprawiało mu problemów. Następnie robiliśmy tylko zejściową opartą na wysokości około 50cm. W tym miejscu pojawił się problem, eMoś wchodząc od ziemi zatrzymywał się w 3/4 długości i nie chciał iść dalej, nie mam pojęcia dlaczego. Natomiast wskakując od drugiej strony biegł szybko zrobić strefę. Spróbowaliśmy z samą środkową częścią, ale nic ciekawego z tego nie wyszło. W każdym bądź razie kładki robić nie chciał.
III TRENING AGILITY
Był to pierwszy trening z Julią, Birą i Sidem. Naturalnie eMoś zakochał się w koleżance od pierwszego wejrzenia i na początku myślał tylko o jednym...
Na tym treningu robiliśmy już bardziej skomplikowane rzeczy. Torki były dłuższe, a ja miałam problem z zapamiętaniem kolejności... Daria dała mi dobry sposób na pokonywanie znienawidzonych hopek ustawionych mniej więcej tak: |-| |-| to ustawienie jest dla Marleya bardzo problemowe, strasznie przy tym zwalnia, no bo ja się zatrzymuję. Dlatego teraz robimy inaczej, mniej ekonomicznie ale szybciej. Ja biegnę między hopkami, robimy ślepą zmianę i obiegam drugą hopkę. Fajny sposób jeżeli torek jest odpowiednio ustawiony i na pewno będziemy tak robić.
Jeżeli chodzi o kładkę, to domowe naprawianie mózgu pomogło i eM od razu zrobił zniżoną.
Jutro wyjeżdżamy na obóz do Horni Suchej! Mam nadzieję, że temperatura spadnie, bo inaczej ciężko będzie...



1 komentarze:
Oglądałam zdjęcia na forum agility, rewelacyjnie że w końcu znalazł się blisko Was jakiś torek!
Prześlij komentarz